Przedsezonowe testy w Bahrajnie dostarczyły wielu interesujących wniosków, a jednym z kluczowych jest to, że McLaren F1 może być faworytem do dominowania na początku sezonu 2025. Helmut Marko, doradca Red Bulla, przyznał, że zespół z Woking zrobił duży krok naprzód i na podstawie danych testowych wygląda na to, że posiada przewagę nad rywalami.
McLaren F1 na czele?
Po znakomitym sezonie 2024, w którym McLaren zdobył mistrzostwo konstruktorów po raz pierwszy od 1998 roku, tegoroczny sezon może rozpocząć się równie imponująco. Szczególnie dobrze podczas testów prezentował się Lando Norris, którego tempo zarówno na krótkich, jak i długich przejazdach było bardzo konkurencyjne. Warto jednak pamiętać, że testy nie zawsze dają pełen obraz sytuacji, a sam Zak Brown przyznał, że ich nowy projekt to „odważne ryzyko”.
Red Bull zwrócił uwagę na niektóre aspekty techniczne nowego McLarena, które budzą spore zainteresowanie wśród rywali. Jak stwierdził Pierre Wache, dyrektor techniczny Red Bulla:
Niektóre rzeczy są interesujące, inne mniej. McLaren jest bardzo interesujący. Mają wiele elastycznych skrzydeł z przodu i z tyłu. Ich przednie zawieszenie jest bardzo interesujące, ale także bardzo ryzykowne z naszego punktu widzenia. Będzie bardzo interesujące zobaczyć, czy uda im się to wykorzystać
Pierre Wache
Czy Red Bull skorzysta na rywalizacji wewnętrznej McLarena?
Helmut Marko otwarcie przyznał, że liczy na wewnętrzną rywalizację między Lando Norrisem a Oscarem Piastrim. Według niego Norris w Bahrajnie wyglądał zdecydowanie lepiej od swojego zespołowego partnera, co może prowadzić do napięć w zespole.
Trzeba powiedzieć, że Lando Norris jest faworytem. Oczywiście wyglądał dużo lepiej niż Piastri w Bahrajnie. Najważniejsze jest to, aby odbierali sobie nawzajem punkty i żebyśmy mogli to wykorzystać – powiedział Marko dla Sport1.de.
Helmut Marko
Elastyczność skrzydła w McLarenie
Jednym z kluczowych elementów nowego McLarena są właśnie elastyczne skrzydła – zarówno przednie, jak i tylne. Mogą one zapewnić zespołowi przewagę aerodynamiczną, poprawiając docisk i stabilność w zakrętach, co może mieć bezpośrednie przełożenie na walkę o czołowe pozycje. Jednak pojawia się pytanie – co się stanie, gdy FIA zdecyduje się zaostrzyć regulacje w tej kwestii? W przeszłości już wielokrotnie dochodziło do sytuacji, w których innowacyjne rozwiązania były stopniowo ograniczane przez przepisy. O surowszych kontrolach dotyczących elastyczności tylnego skrzydła pisaliśmy w tym artykule.

Mimo że Red Bull nie miał idealnych testów, Pierre Wache podkreślił, że zespół rozwiązał część problemów z poprzedniego sezonu. Jak dodał:
To nie były tak płynne testy, jak się spodziewaliśmy, ale lepiej znaleźć pewne problemy teraz niż później.
Pierre Wache
Max Verstappen nadal jest w grze o piąty z rzędu tytuł mistrza świata, choć na ten moment McLaren wydaje się posiadać lekką przewagę.
Jak będzie w rzeczywistości? Odpowiedź poznamy już podczas Grand Prix Australii.
Źródło: motorsport.com