Liam Lawson nie zaliczy swojego pierwszego wyścigu w barwach Red Bulla do udanych. Nowozelandczyk nie ukończył Grand Prix Australii, ale szefostwo zespołu nie zamierza go oceniać po jednym starcie. Helmut Marko podkreślił, że Lawson ma przed sobą „trzy do pięciu” wyścigów na pokazanie swoich możliwości.
Nieudany debiut w barwach Red Bulla
Po 11 startach w juniorskiej ekipie Red Bulla Lawson awansował do głównego zespołu na sezon 2025. Jego zadanie jest jasne – wspierać Maxa Verstappena w walce o mistrzostwo. Niestety, pierwszy wyścig w nowych barwach nie poszedł zgodnie z planem.
Lawson miał trudną sobotę – w kwalifikacjach odpadł już w Q1, kończąc sesję na 18. miejscu. W wyścigu Red Bull postanowił zmienić konfigurację tylnego skrzydła, co miało pomóc Nowozelandczykowi w trudnych warunkach. Jednak los nie był dla niego łaskawy – późny deszcz nad torem Albert Park zmusił zespoły do podejmowania strategicznych decyzji, które w przypadku Lawsona okazały się nietrafione.
Na slickach, gdy warunki na torze gwałtownie się pogarszały, Red Bull zdecydował się pozostawić go na torze, licząc na utrzymanie suchych fragmentów trasy. Ta strategia nie przyniosła efektu – Lawson nie był w stanie utrzymać samochodu na torze i zakończył wyścig w żwirze, dołączając do grona kierowców, którzy nie dojechali do mety.

Marko i Horner dają Lawsonowi czas na rozwój
Helmut Marko, doradca Red Bulla ds. sportów motorowych, nie ukrywał, że debiutancki weekend Lawsona nie poszedł zgodnie z planem. Zamiast jednak natychmiastowej krytyki, Austriak zaznaczył, że zawodnik otrzyma czas na rozwój:
Chciał pokazać, na co go stać, i niestety to nie wyszło. Musimy teraz dać mu trochę spokoju i obserwować jego rozwój przez pierwsze trzy do pięciu wyścigów.
Helmut Marko
Z kolei Christian Horner zwrócił uwagę na to, że decyzja o pozostawieniu Lawsona na torze była ruchem zespołu, a nie błędem kierowcy.
Podjęliśmy ryzyko, ponieważ Liam był poza punktami. Myśleliśmy: ‘Rzućmy kostką, może się uda’. Niestety, to był moment, w którym deszcz się nasilił. Nie można go winić za ten ostatni obrót.
Christian Horner
Horner dodał, że pomimo trudności, Lawson pokazał obiecujące tempo na suchym torze. Jego najlepszy czas okrążenia był drugim najszybszym w całym wyścigu – szybszy był tylko Lando Norris.
Jeśli jest coś pozytywnego, to jego tempo na suchym torze było naprawdę niezłe.
Christian Horner

Trudne wyzwanie przed Lawsonem
Nowozelandczyka czeka teraz wymagający weekend na torze w Arabii Saudyjskiej, gdzie nie miał jeszcze okazji ścigać się w F1. Dodatkowo, będzie to weekend ze Sprintem, co oznacza mniej czasu na treningi i adaptację.
Po Grand Prix Australii Red Bull zajmuje trzecie miejsce w klasyfikacji konstruktorów z dorobkiem 18 punktów, tracąc dziewięć oczek do McLarena i Mercedesa. Lawson ma przed sobą kolejne wyścigi, aby udowodnić, że zasługuje na miejsce w czołowym zespole.
Źródło: planetf1.com