Liam Lawson spodziewa się bardzo trudnego początku swojego pierwszego sezonu w roli kierowcy Red Bulla. Młody zawodnik Red Bulla przyznaje, że nigdy wcześniej nie ścigał się na niektórych torach, które F1 odwiedzi na początku roku.
Transfer Liama Lawsona do Red Bulla to jeden z głośniejszych wiadomości na sezon 2025. Liam został awansowany na nowego partnera Maxa Verstappena po zaledwie 11 wyścigach.
Wchodząc w taki rok, zwłaszcza na początku sezonu, będę na wielu torach, na których wcześniej nie byłem. To nowy zespół i myślę, że oczekiwania są duże, więc to bardzo ekscytujące, ale spodziewam się również, że będzie to najtrudniejszy rok, w jaki wszedłem... Jestem bardzo podekscytowany Melbourne i początkiem roku... Ale myślę, że początek roku będzie również najtrudniejszy. Jadąc na wiele torów, na których nie byłem przed rozpoczęciem sezonu, będzie bardzo, bardzo ciężko.

Lawson podkreśla, że Melbourne, Szanghaj i Montreal będą dla niego zupełnie nowymi miejscami.
Jestem bardzo podekscytowany Melbourne i początkiem roku. Jest wiele fajnych torów, na których jeszcze nie byłem, a myślę, że mi się spodobają, jak Melbourne. Chiny wyglądają jak fajny tor, Kanada to miejsce, w którym zawsze chciałem jeździć.

Trudna rywalizacja z Verstappenem
Dodatkowym wyzwaniem dla Lawsona będzie ściganie się w jednym zespole z czterokrotnym mistrzem świata, Maxem Verstappenem. Nowozelandczyk zdaje sobie sprawę, jak trudne będzie dorównanie swojemu zespołowemu partnerowi, ale dostrzega w tym także szansę na rozwój.
Jednocześnie jednak jest więcej możliwości niż kiedykolwiek. Posiadanie kogoś takiego jak on jako partnera w zespole, kogoś, kto jest w tym zespole od 10 lat i oczywiście wygrał cztery ostatnie mistrzostwa świata. Nie ma nikogo lepszego, kto mógłby połączyć wszystko, co robię. Dla mnie to świetna okazja do nauki. Nie ma nikogo lepszego do nauki, do doskonalenia się. To ekscytujące. Oczywiście w tym samym czasie posiadanie kogoś tak szybkiego i konkurencyjnego wiąże się z wyzwaniami. Więc dla mnie chodzi po prostu o to, żeby jak najlepiej to wykorzystać.

Wszystko wskazuje na to, że czeka nas emocjonujący początek sezonu, pełen napięcia i niepewności. Czy Liam Lawson sprosta wyzwaniu i dorówna tempu czterokrotnego mistrza? Przekonamy się już wkrótce!
Źródło: https://www.racefans.net/