Artykuł

F1PL - Emocje na najwyższych obrotach > Post-race > Lando Norris triumfuje w chaotycznym otwarciu sezonu F1 2025! Deszcz, kraksy i dramat w Australii

Lando Norris triumfuje w chaotycznym otwarciu sezonu F1 2025! Deszcz, kraksy i dramat w Australii

Lando Norris rozpoczął sezon 2025 w wielkim stylu, triumfując w emocjonującym i nieprzewidywalnym Grand Prix Australii. Wyścig na torze Albert Park dostarczył kibicom mnóstwo wrażeń – zmienne warunki pogodowe, liczne wypadki i strategiczne decyzje na granicy ryzyka sprawiły, że walka o zwycięstwo trwała do samego końca.

To piąta wygrana w karierze brytyjskiego kierowcy McLarena, który wykorzystał pole position i świetnie zarządzał tempem mimo ogromnej presji ze strony Maxa Verstappena. George Russell uzupełnił podium, a sensacyjne wyniki zanotowali również Alex Albon oraz debiutujący w Mercedesie Kimi Antonelli.

Deszczowy początek i pech Hadjara

Weekend w Melbourne rozpoczął się od kwalifikacji, w których McLareny sensacyjnie zdominowały stawkę – Norris i Oscar Piastri zajęli pierwszą linię, przed Verstappenem. Jednak w niedzielę warunki na torze diametralnie się zmieniły – noce opady zamieniły tor w mokrą pułapkę, co zapowiadało prawdziwy chaos.

Już na okrążeniu formacyjnym dramat przeżył debiutant Isack Hadjar z Racing Bulls, który stracił panowanie nad bolidem w pierwszym zakręcie i uderzył w bandy. Francuz nie był w stanie wystartować, co wymusiło aborted start, a reszta stawki musiała przejechać jeszcze jedno okrążenie formacyjne.

Kiedy w końcu zapaliły się czerwone światła, Norris świetnie ruszył z pole position i utrzymał prowadzenie. Piastri został wyprzedzony przez Verstappena, ale największa dramaturgia dopiero się zaczynała.

Kraksy i interwencja Safety Cara

Na piątym zakręcie swój pierwszy wyścig w Alpine przedwcześnie zakończył Jack Doohan, który stracił przyczepność i uderzył w barierę. Kilka sekund później na ostatnim zakręcie z toru wypadł Carlos Sainz, który skarżył się przez radio na „masywny skok mocy” w swoim Williamsie. Incydenty te wymusiły pierwszą interwencję Safety Cara, a czołówka – Norris, Verstappen i Piastri – nadal kontrolowała tempo.

Po wznowieniu wyścigu większość kierowców zaczęła zauważać, że tor powoli przesycha. Charles Leclerc zgłaszał przez radio, że jego kokpit jest zalany wodą, a Lewis Hamilton walczył z problemami w prowadzeniu swojego Ferrari.

Walka w środku stawki była niezwykle zacięta. Kimi Antonelli, debiutant w Mercedesie, popełnił błąd i wypadł z toru, co pozwoliło Nico Hülkenbergowi go wyprzedzić. Chwilę później Yuki Tsunoda i Fernando Alonso znaleźli się pod lupą sędziów za możliwe naruszenia procedury Safety Cara.

Czas na slicki, ale… deszcz powraca!

Na 34. okrążeniu potężny wypadek zaliczył Fernando Alonso, który uderzył w bariery na wyjściu z szóstego zakrętu. Hiszpan odpadł z rywalizacji, a na tor ponownie wyjechał Safety Car. Był to moment kluczowy dla strategii – niemal cała stawka zdecydowała się wtedy na zmianę opon na slicki.

Liderzy Norris i Piastri postawili na twardą mieszankę, Verstappen wybrał średnie, a inni kierowcy podjęli różne decyzje, które mogły zaważyć na ich losach w dalszej części wyścigu. Esteban Ocon i Ollie Bearman z Haasa podjęli ryzykowną decyzję, zostając na interach, ale szybko musieli ponownie zjechać do boksów.

W tym momencie Norris kontrolował tempo, mając za sobą Piastriego i Verstappena. Jednak informacja z garażu McLarena wywołała dreszcze u ich kibiców – prognoza zapowiadała kolejną falę opadów. I rzeczywiście, tuż po wznowieniu wyścigu deszcz wrócił – i to w najgorszym możliwym momencie!

Obaj kierowcy McLarena wypadli z toru w 12. zakręcieNorris zdołał się uratować, ale Piastri obrócił się i stracił mnóstwo czasu, spadając poza czołową dziesiątkę. Verstappen, który jeszcze nie zjechał po przejściowe opony, objął prowadzenie – ale na jak długo?

Verstappen zbyt długo zwleka – Norris wraca na prowadzenie

Holender spróbował przetrwać na slickach, ale warunki błyskawicznie się pogarszały. Na 43. okrążeniu Red Bull w końcu podjął decyzję o pit stopie – ale było już za późno. Norris wrócił na pierwsze miejsce, a Verstappen wrócił na tor za nim, tuż przed Georgem Russellem.

Tymczasem Gabriel Bortoleto i Liam Lawson rozbili swoje bolidy, co ponownie wymusiło wyjazd Safety Cara. W międzyczasie Hamilton prowadził przez chwilę, ponieważ nie zjechał jeszcze po intery, ale musiał w końcu zmienić opony, spadając na 10. miejsce.

Ostatnie okrążenia i walka o zwycięstwo

Na 51. okrążeniu Norris po raz trzeci tego dnia świetnie wznowił wyścig, ale Verstappen był coraz bliżej. Holender aktywował DRS na przedostatnim okrążeniu i spróbował zbliżyć się na tyle, by zaatakować McLarena, ale Norris zachował zimną krew i obronił swoją pozycję.

Za plecami liderów Russell dojechał trzeci, zapewniając Mercedesowi podium, a Kimi Antonelli ukończył wyścig piąty – mimo kary za niebezpieczne wypuszczenie z boksów, która ostatecznie została cofnięta. Alex Albon pojechał świetny wyścig i zakończył na czwartej pozycji, zostawiając Lance’a Strolla i Nico Hülkenberga w tyle na 6 i 7 pozycji.

Leclerc odrobił straty i finiszował ósmy, przed Piastrim i Hamiltonem, który zdobył ostatni punkt. Pierre Gasly i Yuki Tsunoda ukończyli tuż za czołową dziesiątką, a Ocon i Bearman zamknęli klasyfikację kierowców, którzy dojechali do mety.

To był prawdziwy rollercoaster emocji na otwarcie sezonu 2025! Jeśli tak wygląda pierwszy wyścig, to co dopiero przyniesie reszta roku? Czy Norris i McLaren powalczą o mistrzostwo? Przekonamy się już w kolejnych rundach! 

0 0 głosy
Oceń wpis
Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Informacje zwrotne Inline
Zobacz wszystkie komentarze