George Russell już dwukrotnie stanął na podium w sezonie 2025, zajmując trzecie miejsce w Australii i Chinach. Mimo to, jego występy pozostają w cieniu rywalizacji innych kierowców. Dlaczego Brytyjczyk nie przyciąga tyle uwagi?
Bez błędów, bez kontrowersji
Russell konsekwentnie wyciąga maksimum ze swojego bolidu. W Melbourne zaprezentował się solidnie, unikając błędów i podejmując kluczowe decyzje w odpowiednim momencie. Kiedy Oscar Piastri popełnił błąd, Russell wykorzystał okazję i awansował na podium. Jego decyzja o wcześniejszej zmianie opon na przejściowe była ryzykowna, ale ostatecznie opłacalna.
W Chinach ponownie zaprezentował świetne tempo. Zakwalifikował się na pierwszym rzędzie, a w wyścigu utrzymywał się na podium. Jako jeden z pierwszych dostrzegł, że strategia jednego pit stopu może się opłacić, lecz nie chciał zdradzić tej informacji przez radio. Choć ścigał się w czołówce, uwaga kamer skupiła się na dramatycznym wyścigu Antonellego i problemach Ferrari.
Jego nowy partner zespołowy, Andrea Kimi Antonelli, zapewnia więcej emocji – ryzykowne manewry i agresywna jazda sprawiają, że to on jest częstym bohaterem relacji telewizyjnych.
🚨Toto said that the W16 can't go any faster than it does in George's hands. ❗️
— Mercedes-AMG Passion Club (@MercedesAMGPCF1) March 30, 2025
🗣️: "We knew that we have George as a benchmark."
"The car doesn't go much faster than George and we know where the car will be with George, and that is the benchmark for Kimi." pic.twitter.com/WDKBrSq38j
Mercedes docenia Russella
Szef zespołu, Toto Wolff, nie szczędził pochwał pod adresem swojego kierowcy.
George to wojownik, wewnątrz i na zewnątrz samochodu. Wykonał perfekcyjną pracę pod względem zarządzania oponami, strategii i tempa. To była jazda na 10/10.
Toto Wolff
Wolff podkreślił też, że Russell należy do ścisłej czołówki F1, mimo że mniej mówi się o nim niż o Hamiltonie czy Antonellim.
Zawsze uważałem, że George jest jednym z najlepszych kierowców. Gdybym miał wskazać trzech najlepszych, on na pewno znalazłby się wśród nich, a może nawet w czołowej dwójce.
Toto Wolff

Co dalej dla Russella?
W tle tych pochwał pojawiają się spekulacje dotyczące przyszłości Brytyjczyka. Jego kontrakt wygasa po sezonie 2025, a Mercedes rzekomo prowadzi rozmowy z Maxem Verstappenem.
Czy słowa Wolffa to szczera ocena umiejętności Russella, czy może próba odwrócenia uwagi od potencjalnego transferu?
Jedno jest pewne – Russell udowadnia, że zasługuje na więcej uznania. Jeśli utrzyma obecną formę, to może się nie tylko stać liderem Mercedesa, ale i realnym kandydatem do tytułu mistrza świata.
Źródło: motorsport.com