Carlos Sainz, kierowca zespołu Williams, został mianowany nowym dyrektorem Grand Prix Drivers’ Association (GPDA). 30-letni Hiszpan zastępuje czterokrotnego mistrza świata, Sebastiana Vettela, który zrezygnował z tej funkcji po zakończeniu kariery w F1 pod koniec 2022 roku.
Sainz, który przed sezonem 2025 przeszedł z Ferrari do Williamsa, nie ukrywa swojego entuzjazmu wobec nowej roli. Kierowca podkreśla, że zamierza aktywnie współpracować z innymi zawodnikami, aby wpływać na przyszłość Formuły 1.
Pasjonuję się moim sportem i uważam, że kierowcy mają odpowiedzialność za współpracę z kluczowymi podmiotami w celu jego rozwoju. Dlatego cieszę się i jestem dumny, że mogę pełnić funkcję dyrektora GPDA
Carlos Sainz
Wpływowa grupa liderów
Z objęciem tej funkcji Sainz dołącza do grona kluczowych postaci GPDA, które obecnie tworzą przewodniczący Alex Wurz, kierowca Mercedesa George Russell oraz doradczyni prawna Anastasia Fowle.
Wurz powitał Hiszpana w nowej roli, podkreślając jego dotychczasowe zaangażowanie w działania stowarzyszenia.
Cieszymy się, że Carlos dołącza do zarządu GPDA. Od lat jest aktywnym członkiem naszej organizacji i doceniamy jego gotowość do podjęcia tej ważnej roli
Alex Wurz
Wyzwania na linii GPDA – FIA
Decyzja o mianowaniu Sainza przypada na czas napiętych relacji między GPDA a Międzynarodową Federacją Samochodową (FIA). W ostatnim czasie kilku kierowców publicznie wyraziło niezadowolenie z decyzji podjętych przez prezesa FIA, Mohammeda Bena Sulayema.
Jednym z najbardziej kontrowersyjnych posunięć była styczniowa decyzja FIA dotycząca możliwości nakładania kar na kierowców za przeklinanie. Brak precyzyjnych wytycznych dotyczących egzekwowania tych zasad wzbudził niepokój wśród zawodników.
Sainz otwarcie skomentował ten temat, wyrażając sprzeciw wobec grożenia kierowcom wykluczeniem za używanie wulgaryzmów. Jednocześnie zgodził się, że zawodnicy powinni unikać niewłaściwego języka podczas konferencji prasowych i wywiadów telewizyjnych.
Dodatkowym punktem zapalnym w relacjach GPDA z FIA był list otwarty, który kierowcy wysłali do federacji w listopadzie ubiegłego roku. W oświadczeniu, opublikowanym po Grand Prix São Paulo, zawodnicy zwrócili uwagę na brak transparentności w nakładaniu kar finansowych oraz ton, jakim Ben Sulayem zwraca się do kierowców.
Szczególną kontrowersję wzbudziły decyzje FIA wobec Maxa Verstappena i Charlesa Leclerca. Holender otrzymał karę prac społecznych za przeklinanie podczas konferencji prasowej przed GP Singapuru, a Monakijczyk musiał zapłacić 10 000 euro za użycie niecenzuralnego słowa po wyścigu w Meksyku.
GPDA nadal oczekuje oficjalnej odpowiedzi ze strony FIA, jednak prezes Ben Sulayem jednoznacznie zasugerował, że nie uważa tego tematu za sprawę stowarzyszenia kierowców.
Źródło: f1i.com